Powrót

Danuta Szmit-Zawierucha
Miniatury warszawskie

Śpiewająca żyrafa



   W osiemnastym wieku tu, gdzie obecnie rośnie praski park, płynęła Wisła, rzeka bardzo kapryśna, często zmieniająca bieg. Zawsze zostawiała po sobie urodzajną ziemię i żyzne pola. W czasach napoleońskich powstały na tym terenie fortyfikacje rozebrane na początku lat sześćdziesiątych XIX wieku. Wtedy zasadzono tutaj park. Był rok 1865. Dopiero po sześciu latach pozwolono na wchodzenie do parku, paroletnie drzewa nie były już bezbronne i narażone na zniszczenie. W środku skupiska różnorodnej zieleni zbudowano drewniany dom, w którym umieszczono restaurację i mleczarnie. Zimą restaurację i mleczarnię zamykano, otwierano zaś noclegownię dla bezdomnych.

   Park praski łączy się (rozdziela je tylko wąską ulica Ratuszowa) z powstałym w roku 1927 ogrodem zoologicznym. Założył go – przybyły z Ukrainy ornitolog i hodowca – Wenanty Burdziński, który był także autorem planu zagospodarowania i projektantem pomieszczeń dla więzionych w nim zwierząt.

źródło: "Przewodnik po miejskim ogrodzie zoologicznym", Warszawa 1929
mieszkańcy Zoo w 1929 roku



   Po wojnie ogród został otwarty dla zwiedzających w roku 1948. Jego dyrektorem był Jan Żabiński, sprawujący tę funkcję nieprzerwanie w latach 1929-51.

   Praski ogród zoologiczny poszczycić się może znacznymi osiągnięciami naukowymi i hodowlanymi. Są tu „fruwalnie” dla ptaków, akwaria, herpetarium, czyli „gadarnie”, małpiarnia, słoniarnia i hipopotamiarnia. Żyją tu także zwierzęta ze strefy arktycznej, takie jak foki, niedźwiedzie polarne, pingwiny. Mieszkańcami warszawskiego Zoo są również renifery.

   Przed ogrodem można zjeść lody i parówki, „gorącą watę” i „gorącego psa”, czyli hot-doga. Tędy też idą od tramwaju wycieczki pragnące zobaczyć mieszkającą w Zoo żyrafę. Prawdziwa żyrafa ma w parku kamienną, może raczej betonową koleżankę, też bardzo wysoką. Zwierzę to doczekało się w parku pomnika, choć nie ma go pan Wenanty. Jest za to patronem położonej w osiedlu Praga II małej uliczki.

źródło: www.zoo.waw.pl
Wenanty Burdziński - założyciel warszawskiego Zoo



Jeszcze parę lat po wojnie w parku stała wieża, z której skakało się na spadochronie. Zastało po niej kamienne obramowanie, coraz bardziej zarastające chwastami, prawie już niewidoczne. Żyrafa stoi trochę dalej, a w jej olbrzymim betonowym cielsku, pełnym rozmaitych otworów, zagnieździły się ptaki. Wiosną wiją tu swoje gniazda i wczesnym rankiem, gdy się budzą, żyrafa jest cała rozśpiewana.

2009
autor: Władysław Dzierżanowski
źródło: J. Zieliński, "Latarnie Warszawskie"
żyrafa w Parku Praskimwieża spadochronowa w Parku Praskim

Jest jeszcze coś, co kamienną żyrafę różni od wieży i przemawia na jej niekorzyść. Z wieży można było skakać wiele razy, z żyrafy da się również skoczyć, ale tylko jeden raz.

Powrót